Pierwsze informacje na temat 14. sezonu Diablo 4 otrzymaliśmy pod koniec zeszłego miesiąca i spotkały się one z bardzo dużym niezadowoleniem ze strony części społeczności. Wszystko rozchodziło się o kontrowersyjną zmianę w unikatowych przedmiotach. Negatywne opinie najwyraźniej dotarły do Blizzarda, który wprowadził pewne zmiany.
Przypomnijmy, że jedną z atrakcji 14. sezonu są tak zwane
„mityczne przedmioty unikatowe 3.0”. Pierwotnie
Blizzard planował sprawić, aby unikaty posiadały losowe afiksy, zamiast z góry predefiniowanych. W ten sposób gracze mogliby lepiej dostosować je do swoich buildów, a mniej przydatne przedmioty zyskałyby drugie życie.
Zmiana ta wywołała ogromną falę niezadowolenia. Choć niektórym przypadła ona do gustu, większość graczy nie chciała jeszcze większego „RNG” w grze, przez które zdobycie idealnego unikatu byłoby czasochłonne. Dodatkowo przez usunięcie predefiniowanych afiksów przedmioty unikatowe stałyby się w zasadzie innym typem przedmiotów legendarnych. Innymi słowy, utraciłyby swoją (nomen omen) unikatowość.
W związku z tym podczas wczorajszej prezentacji 14. sezonu
Blizzard poinformował o wprowadzonych zmianach w tym zakresie. Firma poszła na kompromis i teraz unikaty będą miały po dwa gwarantowane afiksy pasujące do ich motywu, plus dwa losowe. Gracze będą też mogli zmienić jeden afiks w danym egzemplarzu podczas wizyty u zaklinacza (Enchanter). statystyk.
Otrzymaliśmy jednak uwagi od osób, które uważały, że zmniejszenie liczby gwarantowanych afiksów osłabia tożsamość unikatów, a przewidywalność tych przedmiotów zapewniała stabilność wielu konfiguracji.
W związku z tym przedmioty unikatowe, mityczne unikatowe i kultowe mityczne będą posiadały po dwa gwarantowane afiksy, co zapewni ich odrębność, jednocześnie otwierając nowe możliwości zmiany konfiguracji.
Warto wspomnieć, że nie jest to jedyna zmiana w
„mitycznych przedmiotach unikatowych 3.0”. Jak sama nazwa wskazuje, od 14. sezonu unikaty będą mogły występować w wariantach mitycznych. Ich moce będą miały zwiększone wartości o 30%, a wszystkie inne afiksy – maksymalne wartości. Gracze będą mogli również tworzyć mityczne unikaty w Kostce Horadrimów.
Jeżeli chodzi o reakcje graczy, te wciąż pozostają mieszane. Przeglądając chociażby Reddita można natknąć się na głosy chwalące zmiany w unikatach, ale nie da się ukryć, że przeważają te krytyczne. Cały czas podnoszony jest argument, że unikaty stały się teraz inną wersją przedmiotów legendarnych, a możliwość ulepszania ich do poziomu mitycznego to w zasadzie kopia przedmiotów starożytnych z
Diablo 3.
Warto także pokrótce wspomnieć o pozostałych nowościach z Sezonu Przebudzenia Śmierci. Główną mechaniką są tzw. Pęknięcia Pandemonium, które pojawiają się losowo w całym Sanktuarium. Przez nie przechodzą nowe rodzaje potworów, które gracz musi zwalczać, a im dłużej szczelina pozostanie otwarta, tym lepsze zaoferuje nagrody.
Ukończenie pęknięcia zapewnia szansę na przywołanie Tułacza, którego możecie kojarzyć z szóstego sezonu
Diablo 4. Pokonanie go otwiera portal do Komnaty Żniw Śmierci, gdzie na graczy czeka specjalna aktywność i jeszcze więcej nagród. Jedną z nich jest specjalny klucz, który pozwala na stoczenie pojedynku z nowym bossem – Spaczoną Żniwiarką.
W 14. sezonie Wieże i tablice wyników opuszczą wersję beta, a gracze rywalizujący o jak najlepsze rangi mogą liczyć na wyjątkowe nagrody. Pojawi się także
„tryb wyzwania solo”, czyli nic innego, jak znany z innych przedstawicieli gatunku tryb SSF. Takie postacie nie mogą dołączać do drużyn czy handlować z innymi graczami, a także otrzymają dostęp do oddzielnej tablicy wyników.
Poza tym
Blizzard zadbał o wprowadzenie licznych zmian poprawiających komfort gry. Pojawiła się też współpraca z
Overwatchem, która akurat nie została przyjęta zbyt ciepło. Co więcej, od początku sezonu do 7 lipca, wszyscy gracze będą mogli za darmo testować klasę Czarnoksiężnika.
Źródło:
Marcin Bukowski - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-06-24 16:01:13
|
|
|